Na sam koniec świata
Zabiorę cię za moment
Był czas by zawracać, wciąż płoną twoje skronie
Dziś będę jak twój szamant, a noc nas znowu porwie
Musisz dać coś za mian
Unika tak jak szafra, na twarzy kominiarka
Ja lubię cię w kajdankach, nawet ty tak brutalna
Rzy grawitacja
Przestaje na mnie działać
Chyba serce skradłaś
To uczucie jakbym latał
Chyba byłaś zapisana w moim dNA
Nieokią znana
Teraz rzucasz na mnie czar
Wyczekiwana chwila
I księżyc za blask
Zabiorę cię za moment
Był czas by zawracać, wciąż płoną twoje skronie
Dziś będę jak twój szamant, a noc nas znowu porwie
Musisz dać coś za mian
Unika tak jak szafra, na twarzy kominiarka
Ja lubię cię w kajdankach, nawet ty tak brutalna
Rzy grawitacja
Przestaje na mnie działać
Chyba serce skradłaś
To uczucie jakbym latał
Chyba byłaś zapisana w moim dNA
Nieokią znana
Teraz rzucasz na mnie czar
Wyczekiwana chwila
I księżyc za blask